Gordon Smith - Człowiek, który stworzył X-Menów na dużym ekranie | Zjadacz Filmów
Pamiętam jak obejrzałem w kinie pierwszy film z serii " X-Men " w 2000 roku. Byłem pod ogromnym wrażeniem - film strasznie mi się spodobał pod każdym względem. Efekty i charakteryzacja były na najwyższym poziomie - wszyscy mutanci wyglądali świetnie, a najlepiej Mystique. Była wręcz nieziemska i bardzo seksowna, jak na niebieską kobietę, której ciało pokrywają "łuski". Miałem nawet kilka figurek z tego filmu - Magneto, Wolverinea, Sabertootha, Toada i oczywiście Mystique. Oddałem prawie wszystkie synowi swojego kolegi, ponieważ moja Córka nie wykazywała zbytniego zainteresowania tego typu zabawkami. Ale wracając do filmu - uważam go z a jedną z lepszych ekranizacji komiksów Marvela w ogóle, ma klimat, przedstawienie postaci i świetne efekty. Do tego muszę przyznać, że reżyser Bryan Singer bardzo się postarał, żeby historia nie była naiwna i infantylna. Udało mu się to również w przypadku " X2 ", ale już nie dał sobie rady z " Superman Returns ...